Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Życie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 sierpnia 2016

Fotorelacja :)

Ha ha ha! Dzieci śpią mam chwilę by zdać fotorelację z imprezki urodzinowej ;)
Standardowo zabrakło mi czasu na aparat więc dostał go ktoś inny... no i mam... to samo co zawsze - bez komentarza ;)

Zdjęcia wysoce artystyczne :P



























Imprezka super udana :) Wykarmiłam 26 osób i wszyscy wyszli zadowoleni :) hi hi :D 




uciekam ;) 
Pa! 
Joasia K.


wtorek, 19 lipca 2016

Czary mary!

Pogoda nie rozpieszcza.

Mamy lipiec, a od zeszłej środy słońce to rzadki gość...
Bywało, że temp w ciągu dnia była bliższa 10 st...

Kaszel i katar znów się u nas zadomowił - słowem beznadzieja.

Mało mnie ostatnio, ale jestem po operacji żylaków, miałam trochę detoxu komputerowo- telefonicznego i jakoś ciężko mi wrócić ;)


Dziergam na potęgę :)



W ten czas kiedy mnie nie było powstała

wtorek, 21 czerwca 2016

Ziółka!

hej hej ;)

Zapowiada się dziś całkiem ładny dzień :)

Korzystając, że Nelcia jeszcze śpi (?!) muszę Wam się pochwalić naszym przydomowym ogródkiem ;)

Mama moja wpadła na pomysł, by wszystkie zioła doniczkowe wsadzić w starą taczkę i wiecie co?

wtorek, 7 czerwca 2016

Cudaki

Godzina 23:30 budzi się Nelcia z płaczem boli ją kolano... Płacze, przytula się, pokazuje że boli i tak przez 20 minut.

czwartek, 19 maja 2016

Kotek!

Hej hej!
Wczoraj w przedszkolu Tymka odbyło się przedstawienie z okazji Dnia Mamy i Taty. Przedstawienie było piękne i wzruszające, a na koniec był filmik w którym Dzieci mówiły za co kochają mamę i tatę. Kiedy jedno z dzieci powiedziało, że najbardziej lubi piec z tatą babeczki truskawkowe nagle okazało się że wszyscy tatusiowie pieką babeczki z truskawkami! :) Bardzo częstą odpowiedzią było też, że Dzieci kochają rodziców za to że oglądają nimi telewizję...

niedziela, 20 marca 2016

Drogie Wirusy!

Drogie Wirusy! 

Chciałam Wam bardzo podziękować za te wspólnie spędzone kilka miesięcy! 

Za te pełne wrażeń dni, za te szalone noce, za serfowanie w obiedzie na dziecięcej pościeli, za te łzy szczęścia,

niedziela, 31 stycznia 2016

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Noworoczne postanowienia

Bry ;) 
U nas czasu ciągle brak na cokolwiek ;) 
Byłam na inwenturach w 2 sklepach wiec odpoczęłam od dzieci, pobyłam miedzy ludźmi i powiem Wam, że nawet taka praca w dobrym towarzystwie działa cuda :) 

niedziela, 29 listopada 2015

Dlaczego?

Kilka dni temu pierwszy raz od nie pamiętam kiedy obejrzałam wiadomości.
W miniony poniedziałek 3 działki od mojego domu znaleziono roznegliżowane zwłoki starszej kobiety, kilka godzin wcześniej w mieście obok zaginęła młoda dziewczyna.

czwartek, 26 listopada 2015

Wojna domowa

Każdy powód jest dobry do wojny bratersko- siostrzanej. Dlaczego by nie zrobić wojny kto pierwszy dostanie lekarstwo?

czwartek, 19 listopada 2015

Suplementy diety

Bry.  
Chciałabym podziękować wszystkim za miłe słowa poprzednim wpisie <3 nie sądziłam, że taki dość, negatywny wpis zaowocuje taką ilością cieszących się buziek "uff nie jestem sama". Nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo mi to pomogło :* Dziękuję!

poniedziałek, 9 listopada 2015

Zagubiłam się w tym całym mamusiowaniu.

W kiepskim świetle lala wygląda na złą.



 Nie miała taka być, a jednak. 
Gdybym miała zrobić ją specjalnie taką na pewno by mi nie wyszła...

 ALE jest.

wtorek, 3 listopada 2015

Jake i Piraci z Nibylandii

Wybaczcie nieobecność, ale dzieci, obowiązki i projekty pożerają mnie bez reszty!


Tymuś miał pasowanie na przedszkolaka! Było przedstawienie, na którym Tymuś jako jedyne dziecko walczył ze sobą by nie zasnąć. Zmęczenie - tak widoczne -dla mnie- zastanawiałam się, czy ktoś zdąży go złapać jeśli zaśnie na stojąco...

poniedziałek, 26 października 2015

Haloween tuż tuż....

Jak dobrze, że ten dzień dobiegł już końca...

Cholerna zmiana czasu...

Tymuś zawsze w przedszkolu robił sobie krótką drzemkę... Czasem 5-cio minutową, ale to mu w zupełności wystarczało...

 a dziś?

poniedziałek, 19 października 2015

Trudno mamą być....

Na wstępie chciałabym przeprosić, że znów mnie tu tak mało...

Doba jest zdecydowanie za krótka!

Do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć, do niektórych trzeba się porządnie ogarnąć... Czasem trzeba po prostu wrzucić na luz.

czwartek, 15 października 2015

Pomidororówka!

Tak! Pomidororówka - tak właśnie nazywa tą zupkę Tymuś!


Pomidorówka z klopsikami i kładzionymi kluseczkami.

Co Nam trzeba?  5-cio litrowy gar zupy wychodzi ;)

400g mięsa mielonego - u mnie z indyka
majeranek
2 cebule
por
4 duże marchewki
500g koncentratu pomidorowego
2 kostki rosołowe
mąka
3 jajka
5 kulek ziela angielskiego
3 listeczki laurowe
2-3 ząbki czosnku
sól, pieprz - mieszanka ziół chyba kamis "Kuchnia włoska"
woda ;)

Wodę wraz z zielem angielskim i liściem laurowym wstawić. W między czasie obieram marchew, przygotowuję porę i cebulkę - 1 kroimy w kosteczkę, 2 wrzucamy w całości do gara ;) Przygotowane warzywa dodajemy do gorącej wody.
Czas na mięsko - ja przygotowuję je jak na klopsy - dodaję pokrojoną cebulkę, sól i pieprz - bez jajka! Można przyprawić majerankiem, ale nie za dużo ;)

Mięsko formujemy w klopsiki i powoli dorzucamy do naszego wywaru.
Dodajemy kostki rosołowe - wiem że fuj, że ble i że da sie bez nich żyć, ale ja nie umiem :P

i tak gotujemy na wolnym ogniu jakieś 30 minut ;) Dodajemy koncentrat i zabieramy się za kluski ;)





Bierzemy miseczkę lub taki pół litrowy kubek -jak kto woli ;)
Wbijamy 3 jajka i mieszamy je widelcem na jednolitą masę. Kiedy już ją mamy dosypujemy mąki -stopniowo, żeby nie było jej za dużo. Mieszamy do momentu uzyskania jednolitej klejącej, lecz nie wylewającej się masy tak, by można nakładać ją łyżką.

Dobra specjalistą od opisywania czynności i konsystencji nie jestem. Nasze ciasto na kluski ma być gęste i tyle ;)

Kluski dodaję  bezpośrednio do zupy zamaczam łyżkę w gorącej zupie i porcjuję moją kluskową masę. Ważne jest by zamaczać łyżkę, bo wtedy kluski się do niej nie przyklejają.

Gotuję na wolnym ogniu około 15 minut dorzucając zioła i przyprawiam do smaku ;)

Nie użyłam ani pietruszki, ani selera z czystego lenistwa ;) Nie miałam w domu, a do sklepu no cóż powiem szczerze - nie chciało mi się iść.

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć smacznego!




wtorek, 6 października 2015

Lepiej późno niż wcale!

Dostałam olśnienia! Zatoki! Tak! Co roku o tej porze cierpię na to samo... Czapko witaj! leki są będzie lepiej... ale na razie jest... kiepsko... gorzej niż kiepsko nawet bym rzekła... ale nic- nafaszerowałam się lekami i jakoś żyje... właściwie to leżę... Korzystając z tego, ze dzieci tarły oczka i gęgały coś o spaniu i aaa ogarnęłam je prawie 2h temu i leżeliśmy sobie... Nela nawet przysnęła na 10sekund... wie cię jak to się skończyło prawda?
Ja leżę w łóżku oglądając Disney Junior a dzieci bawią się w najlepsze.
Wiecie co jest w tym najlepsze?
Pomijajac, że cisza przerywana cichymi chichotami jest cudowna,to oprócz tv nic nie świeci ;) dzieci biegają po naszych jakże "ogromnych" pokoikach zupełnie po ciemku. Hi hi najważniejsze, ze jest radocha-  reszta się nie liczy :)  Najwyżej tatuś pozbiera maluszki jak zasnąć gdzie bądź podczas zabawy... Bo ja mogę odpłynąć pierwsza...
Zamykam - chyba jednak spróbuję zaginięć te moje szczęścia do łóżek ;)

poniedziałek, 5 października 2015

Krótko, zwięźle i na temat

Cześć! My dziś po kolejnej wizycie w aptece... Tymuś już całkiem dobrze, ale ja chyba czuje się coraz gorzej... a i Nelusia kaszleć zaczyna... dobrze, że TymoNelkowy tata zdrów!
Jutro (w końcu) mam wizytę w szpitalu zakaźnym i może w końcu ktoś raczy mi zrobić badania na tą boreliozę... a później wizyta u domowego- czas w końcu się przebadać, bo trochę długo to trwa...
Jak dojdę do siebie to ruszy się troszkę na blogu...
Pani Natalia P zwyciężczyni ostatniego konkursu dokonała już wyboru, dziś zakupiłam włóczki więc znikam :) łóżeczko, kołderka, włóczka i szydełko.
A i pół apteki...
Zdrówka moi mili! Pa!

niedziela, 27 września 2015

Wirus...

Cześć...

Wiecie, że wirus od dziecka złapany przez dorosłego jest źle znoszony?

Objawy są gorsze i trwają dłużej niż u dziecka... Ta...

Jelitówko witaj!

Nelcia miała problemy z czwartku na piątek,  wczoraj wieczorem złapało Tymka... O 4 dopadło i mnie.... O zgrozo.... Nie chce chwalić dnia przed zachodem, ale to chyba tylko kilkugodziny wirus... Oby....

Elektrolity, kropelki poszły już w ruch oby już wszystko było ok, bo biedulki zmęczone straszenie.... A ja... ja padam na twarz....

Zdrówka!
Joasia K

wtorek, 15 września 2015

Wszystko na raz

Co za dzień! Mówię Wam! ;)

Nie dość, że w końcu Nelcia nam zaczyna gadać - już nie jest tylko mama, lecz mama, tata, baba dziadzia i mnóstwo inwencji twórczej, to przebiły jej się dziś dwa ząbki i.... Nelusia w końcu ma kolczyki!



Oj długo biłam się z myślami, czy przebić jej uszka czy nie... Walka ta trwała odkąd się Nelcia urodziła i a dziś się tak napaliłam, że wraz z siostrą pojechałyśmy już teraz, natychmiast.

Kosztowało mnie to więcej stresu niż to warte! Nelcia była niesamowicie dzielna, płakała może z 40 sekund! Przestała płakać jak zobaczyła się w lusterku ;)

Panie z salonu z podziwu wyjść nie mogły! A ja pękałam z dumy!

Ogólnie Tymuś był dziś wyjątkowo grzeczny i zachwycał Panie swymi manierami i troską o siostrę!
To przedszkole zmieniło mojego łobuza na prawdziwego starszego brata...



W wakacje Tymuś stał się nie do ogarnięcia ( mam swoją teorię ale zostawię ją dla siebie;) ), bo od urodzin Nelci był super kochany względem Nelki... Mam jednak nadzieję, że najgorsze już za nami ;)



Uwielbiam te chwile, kiedy mówię Tymusiowi jak bardzo się cieszę, że jest taki grzeczny, że jestem z niego dumna i że bardzo mocno go kocham, a on mnie przytula i mówi "ja też Cię kocham mamusiu" nic piękniejszego w świecie nie ma! No dobra jest to równo warte z Nelusiowym buziakiem takim o, że podejdzie i da takie najczęściej oślinione do granic możliwości buzi <3 uwielbiam!



Dzisiejszy spontaniczny i zupełnie nie planowany wyjazd sprawił, że jestem do tyłu z Minionkiem jak i zdjęciami do konkursu..... który (obiecuję!) wystartuje już jutro!



Pozdrawiam Was gorąco 
Joasia K.